Poznajmy się

morticia dodany 17 listopada, 2012

Mam na imię Sylwia. Zawodowo bawię się z wesołą gromadką pięcioletnich Smerfów. Prowadzę grupę z koleżanką, p. Hanią – nauczycielem dyplomowanym, która jest moim opiekunem stażu. Blog zaczęłam prowadzić od września 2012r., kiedy to dzieci były czteroletnimi Krasnalami, stąd początkowo nazwa strony brzmiała „Krasnalkowy Zakątek”.

Wspólnie z dziećmi poznajemy świat na różnorodne sposoby. Praca w przedszkolu sprawia, że każdy dzień jest dla mnie wyprawą po nieznane – bo to dzieci kreują świat, w który się wciągam i patrzę na niego trochę naiwnym okiem. Inspirujemy się wzajemnie – czy to słownie, muzycznie, czy plastycznie- zawsze jest artystycznie. I z dużą dawką humoru. Czasem jako inspirator, czasem jako obserwator, dowiaduję się od nich czegoś nowego, a potem zasypuję mojego Męża garścią złotych myśli, śmiesznych powiedzonek, pomysłów mojej grupy.

Jestem nauczycielem kontraktowym wychowania przedszkolnego – obecnie odbywam staż na nauczyciela mianowanego.  Od września 2012r. prowadzę projekt edukacyjny  „Klub Twórczego Przedszkolaka”, w którym wykorzystałam swoją pasję teatralną, umiejętności plastyczne i muzyczno-ruchowe, aby rozwijać  również Przedszkolaki pod tym kątem.

Strona ta powstała nie tylko z myślą o potrzebie rozwijania swoich umiejętności zawodowych, dzielenia się inspiracjami i pomysłami z innymi „koleżankami po fachu” ale także z tzw. „Mamami domowymi” – jako córka jednej z nich- inspirowanej dawno temu programem telewizyjnym „Domowe Przedszkole” mogłam wyżywać się artystycznie do 5. roku życia właśnie w domu. Stąd też będą tu m. in. pomysły plastyczne z wykorzystaniem różnorodnych, ciekawych technik, zabawy słowem, dziecięcy teatrzyk i wiele innych, które realizuję w pracy zawodowej.

Prywatnie jestem mężatką z trzyletnim stażem, interesuję się dekoratorstwem wnętrz, wszelkimi rzeczami typu ‚hand-made’, lubię poezję i słowo ‚metafora’ bo sama piszę,  należę do artystycznej duszy, która wiecznie coś przestawia i poprawia w domu :), ponadto lubię piec słodkości – co raczej nie spotyka się z większym zadowoleniem odchudzającego się Męża 😉

Pozdrawiam Odwiedzających Smerfny Zakątek