kategoria:W plastycznej odsłonie

Kwiaty w wazonie -kolografia

morticia dodany 28 października, 2014
W kategorii W plastycznej odsłonie, Z pamiętnika Zucha

A oto spóźniony wpis z wycieczki do Gimnazjum Akademickiego z dnia 17.10.14r. Zaproszenie od p. Izabeli, mamy Zosi przyjęliśmy z wielkim entuzjazmem, jak zawsze. Tym razem dzieci miały okazję, pod kierunkiem plastyka zapoznać się z  techniką graficzną- kolografią. Polega ona na wykonywaniu odbitek z uprzednio przygotowanej matrycy stworzonej w technice kolażu. Dlatego wcześniej prosiliśmy rodziców o  przyniesienie materiałów takich, jak tektura falista, koronki, sznurki, materiały o wyraźnym splocie i fakturze. Zuchy wycinały i komponowały własne obrazki – tytułowe kwiaty w wazonie, pod pomocnym okiem swoich starszych kolegów oraz prowadzących zajęcia.

Ze względu na to, iż technika charakteryzuje się wielością poszczególnych wysokości (wieloplanowością) i niemożnością wykonania druku maszynowo, powstała odbitka staje się oryginalnym, autorskim egzemplarzem. Poniżej krótka fotorelacja oraz przykłady prac – małych dzieł sztuki. :)

Dziękujemy za zaproszenie i odkrywanie nowych ścieżek Sztuki! :)

kol  kol2

 

 

 

 

 

 

kol3kol4

 

 

 

 

 

20141021_170435

Cienie do…powiek?

Niedawno zachęciłam rodziców przedszkolaków do dostarczania lekko zużytych, uszkodzonych, niepotrzebnych cieni do powiek, które zalegając w łazienkowych zakamarkach, marnują jeszcze swój potencjał. Otóż odzew naszych Mam był taki duży, że w bardzo krótkim czasie mieliśmy już ich spory zapas! Oczywiście niektóre pudełeczka skrywały całkiem pokaźne palety w różnorodnych kolorach i odcieniach, iż rzec by można, „szkoda”…. Ale co tam, skoro tu są, to znaczy, że mamy przyzwolenie 😉

Dzisiaj postanowiliśmy trochę poeksperymentować i stworzyć nasze odbijanki.

Dzieci wycinały różne wzory, przykładały je do kartek i za pomocą palców, pędzli do farb i pędzelków do cieni, rozmazywały wybrane cienie. W ten sposób otrzymywaliśmy kontury owych kształtów, a przy okazji badaliśmy konsystencję i zapach kosmetyków – jedne dawały się lepiej nakładać na kartkę, inne były bardziej kruche i się osypywały. To było dla nas nowe doświadczenie i oczywiście nam się podobało!

Dziękujemy Mamom i zachęcam do podobnych zabaw w zaciszu domowego ogniska – oczywiście, jeśli pod ręką znajdą się jeszcze jakieś materiały 😉

A my z pewnością nie poprzestaniemy na jednym razie.

shadowsshadows2

Igraszki z jesienią

morticia dodany 15 października, 2014
W kategorii W plastycznej odsłonie, Z Muzycznej Szafy

Lubimy zabawy muzyczne z wykorzystaniem wstążek – pociętych pasków kolorowej krepiny. Pięknie falują podczas tańca, można nimi „malować” sufit, podłogę, wszystko dookoła, a przede wszystkim improwizować i ilustrować ruchem ciała słyszane dźwięki. Skoro za oknem jesień w pełnej krasie, zabawy związane z jesienią – spadanie liści, wirowanie na wietrze itp.

Zaproponowałam dzieciom, aby tym razem usiadły w kole, wysłuchały utworu F. Chopina „Walc des-dur” Op. 64 nr 1 oraz wyobraziły sobie, że ich ręce zamieniły się w liście. Dzięki temu uczestniczyliśmy w kolorowym „Tańcu rąk”. Nasze „liścioręce” poruszały się zgodnie ze słyszaną muzyką i wszystkim się ta zabawa podobała :)

taniecrak

A że liście spadają z drzew, wykonaliśmy w małych zespołach „Portret jesiennego drzewa”, metodą wydzieranki. Wyklejając fragmenty jednej całości, nie mieliśmy pojęcia, jaki będzie efekt końcowy pracy, ale jest nieźle 😉

treetree2

Więc chodź pomaluj nasz świat…

morticia dodany 24 maja, 2014
W kategorii W plastycznej odsłonie

Przyszedł mi do głowy pewien pomysł co by było, gdybyśmy pozbierali z terenu szyszki,  patyki, kamienie, zabrali do sali do pomalowania plakatówkami, nie „zżyli się emocjonalnie” z naszymi małymi dziełami, aby móc spokojnie z powrotem rozrzucić je na terenie w odmienionym wydaniu.

Po co? A czemu nie? Chciałam się przekonać, czy uda się zaskoczyć dzieciaki z innych grup, gdy podczas zabaw w ogrodzie znajdą leżącą pod krzakiem niebieską szyszkę w zielone kropki 😉 I co z nią zrobią, czy przyjdą powiedzieć pani o swoim znalezisku, czy moja grupa się nie wyda, czy dochowa sekretu, że to zwyczajnie nasza sprawka :) Bo skąd taka kolorowa szyszka na naszym terenie?

Oczywiście Smerfy od razu podchwyciły pomysł, bardzo chętnie pozbierały naturalne elementy i naprawdę chciały uczestniczyć w tym całym eksperymencie. Nie obyło się bez ” mojego patyka”, „mojej szyszki”, ale to było bardziej na zasadzie, „to ja go pomalowałem” –  bez problemu dzieci rozstawały się z materiałami. W planie było podrzucenie okazów pod nieobecność innych grup, ale wyszło inaczej – akurat wtedy wyszły na teren wszystkie grupy – o zgrozo, jak to zrobić, żeby nie rzucić się z naszym zamiarem w oczy. I gdzie w tym wszystkim mam być ja robiąca zdjęcia? 😉 Muszę powiedzieć, że Smerfy uprawiały niezłe podchody, ale stanęły na wysokości zadania, dyskretnie pozbywając się wszystkiego, co pomalowaliśmy. Miałam obawy, czy to wszystko się uda, teren duży, okazów niby też dużo, ale jak to się wszystko rozejdzie po całej powierzchni to naprawdę zniknie…Ale…

Podbiegła do mnie podekscytowana Laura z grupy Zuchów Niebieskich i powiedziała, że coś dziwnego dzieje się na naszym terenie, bo dzieci znajdują różne kolorowe rzeczy, pokazując mi różowy patyk w dłoni. Za chwilę zjawiła się Małgosia z Zuchów Czerwonych (siostra „naszego” Michałka) mówiąc to samo, z miną zadowoloną, że znalazła kolejne kolorowe cudo. Potem dzieci postanowiły zorganizować konkurs na szukanie wszystkich „dziwnych” rzeczy –  „może to tęcza pomalowała te szyszki”, „może patyki spadły z nieba” itd. – kwitowały Smerfy.  Moje wątpliwości co do powodzenia całego przedsięwzięcia rozwiały słowa szczęśliwej Zuzi B.: „Pani Sylwio, udało się!!!”

kolorowe_szyszki

pełna mobilizacja :)

kolorowe_szyszki2

pierwsze dzieła

 

 

 

 

 

 

 

kolorowe_szyszki3

nasz kolorowy zbiór

kolorowe_szyszki4

przyjemne uczucie

 

 

 

 

 

 

 

 

szyszki_teren

rozdanie okazów na terenie

szyszki teren2

przyznacie, że trochę bajkowo

 

 

 

 

 

 

szyszki teren3

:)

szyszki teren4

pierwsze odkrycie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

szyszki teren5

biuro rzeczy znalezionych ;)

Smerfy wspierają akcję „Bank Kartek”

„Bo­gac­twem człowieka są: uśmiech, przy­jaz­ny gest, po­god­ne słowo”. /Phil Bosmans/

 

Dzisiaj przedszkolaki samodzielnie przygotowały kartki z życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia dla dzieci ze szpitali naszego województwa w  związku z tym, iż nasza placówka włączyła się w akcję charytatywną „BANK KARTEK” (inicjatywa Koła Naukowego Psychologii, funkcjonującego na Wydziale Nauk Pedagogicznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu). Drobne gesty jako nawyk codzienności potrafią zmieniać nasze relacje z innymi i nas samych.

Smerfy wypowiedziały się nt. swoich własnych doświadczeń, związanych z chorobami, badaniami, pobytem w szpitalu itp. Patrycja, która kiedyś (jeszcze za Krasnali) leżała w szpitalu, pamięta tamte emocje i wrażenia oraz to, jaką doskonałą i niesamowitą niespodzianką była ‚przesyłka’ zawierająca kolorowy album z rysunkami i upominkami od kolegów i koleżanek z grupy. Dlatego dziś Smerfy z zapałem rysowały coś na poprawę humoru oraz własnymi słowami redagowały życzenia dla chorych adresatów. :)

kartki1kartki2

 

 

 

 

 

 

 

 

 

kartki3

w motywie przewodnim można odnaleźć również nastrój karnawałowy (bal pojutrze)

kartki5

 

 

 

 

kartki4kartki7

 

 

 

 

 

bank kartek2

tablicę informacyjną wykonała p. Ewelina z grupy „Zuchów Czerwonych”, która koordynuje akcją w przedszkolu

  bank kartek