kategoria:W domu z dzieckiem

Cienie do…powiek?

Niedawno zachęciłam rodziców przedszkolaków do dostarczania lekko zużytych, uszkodzonych, niepotrzebnych cieni do powiek, które zalegając w łazienkowych zakamarkach, marnują jeszcze swój potencjał. Otóż odzew naszych Mam był taki duży, że w bardzo krótkim czasie mieliśmy już ich spory zapas! Oczywiście niektóre pudełeczka skrywały całkiem pokaźne palety w różnorodnych kolorach i odcieniach, iż rzec by można, „szkoda”…. Ale co tam, skoro tu są, to znaczy, że mamy przyzwolenie 😉

Dzisiaj postanowiliśmy trochę poeksperymentować i stworzyć nasze odbijanki.

Dzieci wycinały różne wzory, przykładały je do kartek i za pomocą palców, pędzli do farb i pędzelków do cieni, rozmazywały wybrane cienie. W ten sposób otrzymywaliśmy kontury owych kształtów, a przy okazji badaliśmy konsystencję i zapach kosmetyków – jedne dawały się lepiej nakładać na kartkę, inne były bardziej kruche i się osypywały. To było dla nas nowe doświadczenie i oczywiście nam się podobało!

Dziękujemy Mamom i zachęcam do podobnych zabaw w zaciszu domowego ogniska – oczywiście, jeśli pod ręką znajdą się jeszcze jakieś materiały 😉

A my z pewnością nie poprzestaniemy na jednym razie.

shadowsshadows2

W Literkowie

Tytułowe zabawy realizujemy w naszej grupie metodą Ireny Majchrzak (tj. Znajdź w alfabecie litery swojego imienia, Znajdź swoje litery w imionach kolegów, Ułóż swoje imię z rozsypanki  literowej, Poszukajmy słów ukrytych w imionach, „Co słyszysz?” – analiza i synteza słuchowa. Układanie obrazu wyrazów, Przygotowanie do nauki pisania, ćwiczenia grafomotoryczne)

litery

ściana liter w sali wraz z wizytówkami dzieci na poliniowanej kartce papieru

Z rozsypanki literowej dzieci układają swoje imię, w ten sposób utrwalają jego zapis, jak się dobrze rozejrzą, poćwiczą percepcję słuchową to mogą odnaleźć ukryte słowa, a potem ułożyć z nich wyrazy, bazując na literach występujących we własnym imieniu. Chyba wszyscy znają zabawę w układanie jak największej ilości wyrazów z podanego hasła, bazując na ograniczonej rezerwie liter  😉

Marcel

 

 

Pati

to świetne ćwiczenie na poszerzenie słownika czynnego, doskonalenie percepcji wzrokowo-słuchowej

 

A że zima w pełni, to nie zawahaliśmy się ulepić bałwanów z naszymi imionami :)

Zasada była prosta: wykorzystać tyle kulek-kółek, ile występuje liter w naszym imieniu, jak się komuś zapomniało, to mógł sprawdzić na tablicy z wizytówkami, albo policzyć głoski w imieniu i utrwalić analizę i syntezę słuchową, a potem to już tylko zdobienie zimowego kolegi wg własnej inwencji twórczej :)

balwanki

policzone to naklejamy

balwanki2

 

 

 

 

 

 

 

 

balwany z imieniem

przykładowe bałwany :)

Twilight Sparkle i Pinkie Pie – aby Przyjaźń była magią

Zabawa sprzyjająca rozwojowi kompetencji społeczno-emocjonalnych dzieci, polegająca na zaangażowaniu dziecka w rolę ‚strażnika’ dobrego zachowania, wskazującego właściwe i niewłaściwe postępowanie wobec innych.  U nas akurat konflikt między kucykami Pony (Pinkie Pie i Jednorożca Twilight Sparkle) rozstrzygała Julka. Po nagle ‚przerwanej’ wspólnej zabawie, Pinki Pie popada w smutek, została urażona, zrywa kontakt i postanawia wysłać przyjaciółce tajemniczą skrzynię. Co się w niej znajdzie? Wszystko, co można wrzucić do worka z emocjami. Ja zaproponowałam zabawę w losowanie kartek z napisami z pożądanymi i niepożądanymi zachowaniami wobec innych, które dziecko ma przyporządkować pod wesołą i smutną miną.

Dziecko pomaga Jednorożcowi odnaleźć drogę do właściwego postępowania, a tym samym wpłynąć na zmianę jego zachowania, przypomnieć, jak wygląda ktoś, kto jest zły, radosny, zamyślony itp. i co może to powodować. Na koniec można podsunąć propozycję narysowania, dlaczego Pinkie Pie jest znów uśmiechnięta, co mogło sprawić, że jej nastrój się zmienił.

buzki

minki

 

 

 

 

 

 

 

kucyki

po lewej dedykacja od Julki, przedstawiająca kucyka o imieniu Sylwia, „który znalazł portal do słoneczka, żebym miała zawsze miłe sny”, po prawej, w odpowiedzi, dlaczego bohaterka się uśmiecha – bo wszyscy bawią się wspólnie, nikt nie robi nikomu przykrości :)

Morze zamknięte w butelce

Jak zamknąć morze w butelce? Pojechać specjalnie nad Bałtyk, by napełnić butelkę? Nam się udało w trochę inny sposób,  i to bez ruszania się z sali. Smerfy z wielkim zaciekawieniem obserwowały kolejne etapy przygotowania małego eksperymentu:

potrzebne są:

  • butelka plastikowa (wykorzystałam po płynie do higieny jamy ustnej, jakieś 400ml)
  • woda
  • olej roślinny
  • barwnik spożywczy w kolorze niebieskiem (ale zwykłą farba chyba też się nada, nie wiem, czy pojawi się osad na butelce)
  • muszelki itp.

Do butelki wlewamy 3/4 wody, barwimy na niebiesko, wrzucamy muszelki, dolewamy oleju (wykorzystaliśmy niecałą szklankę), dobrze zakręcamy, oklejamy taśmą w razie czego, ustalamy wspólnie instrukcję obsługi (nie wolno odkręcać butelki, nie wolno pić surowej wody, itp.) i mieszamy, potrząsamy, badamy, obserwujemy, podziwiamy 😉

butelka2

morze

butelka3

lazur wody na wyciągnięcie ręki…

 

 

 

 

 

 

 

Wianek z liści

Z Michałem stworzyliśmy jesienny wianek z zebranych na terenie liści. Wokół narysowanego okręgu układaliśmy liście ułożone kolorystycznie. Takie niby koło barw, rozróżnianie odcieni, ustawianie ich wg pewnej reguły.

kolo-liscie kolo-liscie1