kategoria:Kulinarnie

Laska i Rudolf Czerwononosy na talerzu

morticia dodany 18 grudnia, 2013
W kategorii Kulinarnie, Z pamiętnika Zucha

17. grudnia w naszej grupie odbyły się Jasełka Bożonarodzeniowe. Przedszkolaki dały z siebie wszystko, a po przedstawieniu wraz z  Rodzicami udały się do sali na słodki poczęstunek. Każdy przyniósł ciastka, lub napoje. Pojawiły się również wyroby hand-made – w wykonaniu mamy Zuzi B. (i 2.5 rocznego Tymka, który czasem odprowadza swoją siostrę do przedszkola  ;)) )  mianowicie ciasteczka z motywem renifera oraz biało-czerwone laski Św. Mikołaja. Miały jedną wadę  – szybko znikały hihi :)

 

rudolf2

bardzo apetycznie się prezentują

rudolf

 

 

 

 

rudolf3

szwedzki stół

Dziękujemy za podzielenie się pomysłem!!!

W piernikowym mieście….- pieczenie pierników z Rodzicami Zuzi B.

morticia dodany 09 grudnia, 2013
W kategorii Kulinarnie, Z pamiętnika Zucha

W mikołajkowy piątek przedszkolaki pod okiem Mamy Basi i Taty Sławka  – rodziców Zuzi, piekły pierniki. W całym przedszkolu roznosił się wspaniały aromat ciastek :) Pogoda  za oknem była wprost świąteczna – śnieg zrobił nam przyjemne tło  do kuchennych rewolucji  :)

Nasi Goście przygotowali składniki na ciasto i  atrakcyjne foremki, zadbali o najmniejsze szczegóły, aby spotkanie udało się w 100%. I tak było.

Nawet wąsy Mistrza nie ‚wpadły’ do miski 😉 Oto fotorelacja z tego wesołego wydarzenia.

 

Untitled 1

Święty suszy pranie a za oknem śnieg i wiatr ;)

 

4

wszystko wg instrukcji :)

 

 

 

 

 

 

 

Untitled 5     15

 

 

 

 

3

po kolei każdy Smerf dodał szczyptę czarodziejskiej przyprawy piernikowej, mniej więcej na tym etapie ślinka zaczęła cieknąć wszystkim ;)

 

 

 

 

 

 

13

dzielne pomocnice ;)

Untitled 7

 

 

 

 

 

 

 

11

piernikowej Hello Kitty nie mogłam sobie też odmówić – tutaj „niby” pomagam ;)

12

dekorowanie

 

 

 

 

 

 

14

wreszcie degustacja

Untitled 9

 

 

 

 

2

z resztek ciasta pan Sławek wraz z dziećmi ulepili mnie :)
prawda, że fajne ze mnie ciacho, a jakie pyszne w smaku

Dziękujemy raz jeszcze Rodzicom Zuzi za wspaniały pomysł na kulinarne zajęcie, zapał, czas i energię, włożony wkład za przygotowanie całości, pomoc w dekorowaniu, częstowaniu pracowników i w ogóle za wszystko!

Pozostałym Rodzicom dziękujemy za dostarczone posypki, foremki, zaangażowanie :)

 

Jabłko pod pierzynką

morticia dodany 24 października, 2013
W kategorii Kulinarnie

Dzisiaj Smerfy miały okazję przygotować wspaniały, zdrowy i pyszny deser przy okazji zabaw z wykorzystaniem tablicy interaktywnej pod okiem p. Hani.  Dobrze się bawiły, odgadywały różne owoce i warzywa po smaku. Były przekonane, iż warto jeść witaminy ukryte właśnie w tych produktach, mało tego, niektórzy obiecali, że zaczną jeść to, co kiedyś im nie smakowało.

A oto szybki i łatwy przepis na deser:

  • jabłko
  • powidła ze śliwek
  • wiórki kokosowe
  • płatki migdałowe

Jabłko przekroić na pół, wydrążyć gniazdo nasienne, wypełnić zagłębienie  powidłami, posypać całość migdałami i kokosem. Wyłożyć na blachę z pergaminem i zapiec do zarumienienia ‚pierzynki’.  Niestety nie mam zdjęcia deseru po zapieczeniu, zanim się zorientowałam, dawno był zjedzony 😉

Smacznego!

…Właściwie to nie trzeba życzyć 😉

jablko

Ciasteczka „Misie”

morticia dodany 26 maja, 2013
W kategorii Kulinarnie, W domu z dzieckiem

Coś słodkiego dla małych i dużych. Przepis nadesłany przez mamę Zuzi, p. Basię, zmodyfikowany wg własnego uznania. Wykonanie przecudne, jak smakują, dowiemy się na uroczystości przedszkolnej z okazji Dnia Mamy i Taty – bowiem dostaliśmy obietnicę, że ciasteczka się pojawią 😉

Muszę koniecznie wypróbować!

Pomysł zaczerpnięty z internetu, artykuł dostępny tu

ciastka_misie

apetyczne

Składniki (ok. 24 ciastka):
– 230 g mąki + 2 łyżki mąki
– 200 g miękkiego masła
– 100 g cukru pudru
– 30 g kakao
– 1 żółtko
– kilka kropel aromatu waniliowego
Oraz:
– 50 g gorzkiej czekolady
– 50 g białej czekolady

Przygotowanie:
Miękkie masło zmiksuj z cukrem pudrem na puszystą masę. Dodaj żółtko i kilka kropel aromatu waniliowego, ponownie wymieszaj (tylko do połączenia składników).
Następnie do masy dodaj mąkę i wyrób gładkie jednolite ciasto.

Ciasto podziel na dwie równe części. Do jednej dodaj 2 łyżki mąki, a do drugiej dodaj kakao. Obie kulki zagnieć do połączenia składników, następnie zawiń w folię i włóż do lodówki (przynajmniej na 30 minut).

Schłodzone ciasto rozwałkuj na cienkie placki (o grubości ok. 5 mm), następnie wycinaj duże koła (ok. 7 cm średnicy) i małe koła (ok. 4 cm średnicy) – na jedno duże jasne kółko przypadają 2 ciemne mniejsze koła i na odwrót.
Na dużym białym kółku ułóż jedno całe brązowe kółko (to będzie nos), drugie mniejsze, brązowe kółko przekrój na pół, umieść je pod białym dużym kółkiem, tak, aby większa część wystawały (to będą uszy).

Ciasteczka piecz w piekarniku rozgrzanym do 180°C przez około 12-14 minut (aż się lekko zarumienią). Następnie ostudź je na blasze i udekoruj.

Ciemną i białą czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej (w dwóch oddzielnych miseczkach), następnie czekoladę umieść w szprycy i udekoruj nią ciasteczka. Pozostaw do całkowitego zastygnięcia czekolady.

 

Jadalna choinka – deser z kiwi

morticia dodany 19 grudnia, 2012
W kategorii Kulinarnie

Niniejszy wiersz był inspiracją do zabaw w rymowanie, pobudzenia wyobraźni poprzez liczne porównania, poetycki język, wyjaśnienia przez dzieci pojęcia ‚poeta’, ‚pisarz’, oraz wykonania choinki, która co prawda nie pachnie lasem, ale smakuje pysznie 😉

„Kto wymyślił choinki?”

Moje kochane dzieci,
był taki czas na świecie,
ze wcale nie było choinek,
ani jednej, i dzięcioł wyrywał sobie piórka
z rozpaczy, i płakała wiewiórka,
co ma ogonek jak dymiący kominek.

Ciężkie to były czasy niepospolicie,
bo cóż to, proszę was, za życie
na święta bez choinki, czyste kpinki.
Więc kiedy nadchodziły święta,
dzieci w domu, a w lesie hałasowały zwierzęta:
— My chcemy, żeby natychmiast były choinki!

Ale nikt się tym nie zainteresował,
aż wreszcie powiedziała mądra sowa:
— Tak dalej być nie moźe, obywatele.
Ja z sowami innymi trzema
zrobie bunt, bo choinek jak nie ma, tak nie ma,
tylko mak i suszone morele.

I rzeczywiście: jak przychodziła Gwiazdka,
nic nigdzie nie tonęło w blaskach,
był to widok nader niemiły;
i nikt nie myślał o zielonej świeczce,
i ciemno było, proszę was, jak w beczce,
przez to, że się nigdzie choinki nie świeciły.

Ale w chatce na nóżkach sowich
mieszkał pewien tajemniczy człowiek,
który miał złote książki i zielone pióro.
I jak nie krzyknie ten dobry człowiek:
— Poczekajcie chwilkę, ja zaraz zrobię,
że nigdzie nie będzie ponuro.

No i popatrzcie: od jednego słowa
świerki strzelają, gdzie była dąbrowa,
choinki nareszcie będą.
Bo ma poeta słowa tajemnicze,
którymi może spełnić każde z życzeń.
(A ten człowiek był właśnie poetą):

To on nauczył, jak się świeczki toczy,
jak się z guzików robi skrzatom oczy,
on, namówiony przeze mnie;
i jak się robi z papieru malutkie okręty,
i to on ułożył te wszystkie kolędy,
które śpiewać jest tak przyjemnie.

To on, moi srebrni, moi złoci,
zawsze jest pełen dobroci,
w nim jest ta pogoda i nadzieja;
to on nauczył, jak zawieszać zimne ognie,
i on te świeczki odbija w oknie,
ze okno jest jak okulary czarodzieja.

Więc już teraz, chłopcy i dziewczynki,
czy wiecie, kto wymyślił choinki?
czy już teraz każde dziecko wie to?
Chórem dzieci: TO TEN ODWAŻNY, DOBRY CZŁOWIEK,
CO MIESZKA W CHATCE NA NÓŻKACH SOWICH,
CO LUDZIE PRZEZYWAJĄ POETĄ.

Więc gdy śnieg na święta zatańczy,
pomyśl, proszę, najukochańszy,
o tym panu, co układa rymy,
prześlij mu życzenia na listku konwalii,
a myśmy już mu telegram wysłali,
bo my wszyscy bardzo go lubimy.

Konstanty Ildefons Gałczyński
1948

Czytaj więcej >>