kategoria:Kącik Anegdot

Ja w oczach Kingi

napis

Pani Sylwia jest bardzo fajną śmieszką

Komentarz zbędny :)

Pij mleko…

morticia dodany 13 stycznia, 2014
W kategorii Kącik Anegdot

mlekoPodczas śniadania zwróciłam dzieciom uwagę, że mleko należy pić ze względu na zawartość m.in. wapnia, który sprawia, że zęby i kości są mocne:

Pani: „Jak byłam w waszym wieku, piłam bardzo dużo mleka, dlatego ani razu nie złamałam sobie ręki ani nogi”.

Madzia: „Ja też piję dużo mleka i dlatego się  jeszcze nigdy nie złamałam”. :)

 

Maksiu i masaż

morticia dodany 29 października, 2013
W kategorii Kącik Anegdot

Dzieci wiedzą, że po powrocie do domu opowiadam czasem mężowi o różnych zabawnych zdarzeniach, anegdotach z życia naszej grupy.

Poprosiłam Maksia o zrobienie masażu barków i karku. Nasza rozmowa przebiegała jakoś tak:

Pani: „Maksiu, jak ty świetnie masujesz, chyba powinieneś zostać masażystą jak dorośniesz”

Maks: „Nie, ja to chcę być chirurgiem, jak mój tata. Na razie to tylko tak dla zabawy, zobaczymy”.

/masuje szyję/

…”Tutaj są węzły chłonne, migdały…”

P: „Ale czuję się zrelaksowana…”

M: ” No widzi pani, a potem pójdzie pani do domu i opowie wszystko Jarkowi”  :)  :)   :)

 

Zabawnie powiedziane

morticia dodany 11 marca, 2013
W kategorii Kącik Anegdot

usmiech

 

Wpadłyśmy z p. Hanią na pomysł, aby zapisywać śmieszne powiedzonka naszych przedszkolaków na kartkach już dawno, jednak postanowiłam założyć zakładkę na blogu i zamieszczać je także tutaj. Każdego dnia zdarza nam się wszystkim przejęzyczyć, coś przekręcić, źle powiedzieć, ale jak dzieciom się to przytrafia to brzmi jeszcze lepiej!Rzec by się chciało, że humor jak z zeszytów, albo szkolnej ławki. Wpisy będą w miarę na bieżąco aktualizowane w „Kąciku Anegdot”, dlatego nie będą pojawiać się już w zakładce ‚najnowsze wpisy’ :)

***

/Na terenie/

Zosia: „Pokazać pani, gdzie leży chleb dla gołąbów?”

 ***

„Skrót myślowy”

Grześ: „Proszę pani, na jaką literę się zaczyna moja siostra?”

***

„Piłka w grze”

(podczas pobytu na terenie)

Pani:  Dziewczyny, może zagramy w kolory?

Karolinka: My już gramy w coś innego…

Pani: A w co takiego?

Karolinka: W piłkarzystki .

***

„Niesforny kiciuś”

Franio: (odsłaniając czoło i eksponując dłonie) „Pani spojrzy na mnie, jaki jestem podrapany”

Pani: Ojej, wygląda na to, że chyba muszę sobie z tym twoim kotem porozmawiać…” [ ;)]

Franio: „No tak, bo ten kot zwariował!…”

***

„Zadanie domowe” /nadesłane przez Mamę Michasia/

Michał przynosi z przedszkola kartkę od  p. Hani z zadaniem do wykonania.
Mówi:  Mamo bo tutaj trzeba podłączyć wszystkie cyferki.  :-)

***

/Nadesłane przez mamę Michałka/

Po powrocie do domu pytam Michała o wrażenia z warsztatów plastycznych. Nie udało się nam zwolnić z pracy, więc reprezentowała nas babcia Ala.

– Michaś, co było na zajęciach?

– No, zrobiłem z babcią trzy  ozdoby na święta nocne. (tzn. wielkanocne) 😉

***

„Miarka wzrostu”

Właśnie opuszczamy salę i przechodzimy do innej na koniec dnia, proszę dzieci o ustawienie itd….

Pani: Igorku, co robisz?

Igor: (stojąc tyłem przy wiszącej na ścianie miarce wzrostu) „Zmierzam się”.

***

 „Zaproszenie na sztukę”

Dzieci nerwowo krzątają się podczas zabawy w teatr, krzesła na widowni ustawione, aktorzy gotowi, ale jest jeszcze trochę za głośno, aby zaczynać.

Andrzej R. „Ciii, dzieci odwaga! zaczynamy!”

***

„Uzupełnianie dziennika”

Jak w tytule, wpisuję w dziennik przebieg  przeprowadzonych zajęć danego dnia, obok siedzi Maks i pyta:

„Pani Sylwio, co tam pani pisze w tym dokumentarzu?”

***

 „Okiem dziecka”

Zojka: „Ale ta pani Sylwia jest dzisiaj rozbrykana!”

***

 „Jemy za siebie”

Podczas obiadu zachęcam dzieci w różny sposób do tego, aby przełamywały niechęć do niektórych smaków, potraw. Czasem biorę je ‚na sposób’, z humorem. Tym razem to mnie zrobiono ‚na szaro’

Pani: „Grzesiu, zjedz jeszcze trochę, masz na talerzu jeszcze sporo, może zjesz trochę za swoją siostrę Olcię?”

Grześ: Ale proszę pani, Olcia ma swój obiad w domu!”

***

„Ktoś widział?”

Zuzia G. wstaje z materaca w Kąciku Relaksu i pyta: „Gdzie jest mój drugi kapć?”

***

„Wrażenia z wycieczki na poczcie”

Rundka w kole -wypowiedzi nt. wrażeń z porannej wycieczki na pocztę z p. Hanią i p. Kamilką (naszą kochaną pomocą wych.)

Pani: Słyszałam, że przystawialiście dzisiaj pieczątki z ziemniaka na poczcie”

Dzieci: Nieee, to były takie prawdziwe pieczątki!

Zojka: A tylko mi się udało przystawić orzeła!”