Cienie do…powiek?

Niedawno zachęciłam rodziców przedszkolaków do dostarczania lekko zużytych, uszkodzonych, niepotrzebnych cieni do powiek, które zalegając w łazienkowych zakamarkach, marnują jeszcze swój potencjał. Otóż odzew naszych Mam był taki duży, że w bardzo krótkim czasie mieliśmy już ich spory zapas! Oczywiście niektóre pudełeczka skrywały całkiem pokaźne palety w różnorodnych kolorach i odcieniach, iż rzec by można, „szkoda”…. Ale co tam, skoro tu są, to znaczy, że mamy przyzwolenie 😉

Dzisiaj postanowiliśmy trochę poeksperymentować i stworzyć nasze odbijanki.

Dzieci wycinały różne wzory, przykładały je do kartek i za pomocą palców, pędzli do farb i pędzelków do cieni, rozmazywały wybrane cienie. W ten sposób otrzymywaliśmy kontury owych kształtów, a przy okazji badaliśmy konsystencję i zapach kosmetyków – jedne dawały się lepiej nakładać na kartkę, inne były bardziej kruche i się osypywały. To było dla nas nowe doświadczenie i oczywiście nam się podobało!

Dziękujemy Mamom i zachęcam do podobnych zabaw w zaciszu domowego ogniska – oczywiście, jeśli pod ręką znajdą się jeszcze jakieś materiały 😉

A my z pewnością nie poprzestaniemy na jednym razie.

shadowsshadows2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *