wpisy z:Maj 2014

Więc chodź pomaluj nasz świat…

morticia dodany 24 maja, 2014
W kategorii W plastycznej odsłonie

Przyszedł mi do głowy pewien pomysł co by było, gdybyśmy pozbierali z terenu szyszki,  patyki, kamienie, zabrali do sali do pomalowania plakatówkami, nie „zżyli się emocjonalnie” z naszymi małymi dziełami, aby móc spokojnie z powrotem rozrzucić je na terenie w odmienionym wydaniu.

Po co? A czemu nie? Chciałam się przekonać, czy uda się zaskoczyć dzieciaki z innych grup, gdy podczas zabaw w ogrodzie znajdą leżącą pod krzakiem niebieską szyszkę w zielone kropki 😉 I co z nią zrobią, czy przyjdą powiedzieć pani o swoim znalezisku, czy moja grupa się nie wyda, czy dochowa sekretu, że to zwyczajnie nasza sprawka :) Bo skąd taka kolorowa szyszka na naszym terenie?

Oczywiście Smerfy od razu podchwyciły pomysł, bardzo chętnie pozbierały naturalne elementy i naprawdę chciały uczestniczyć w tym całym eksperymencie. Nie obyło się bez ” mojego patyka”, „mojej szyszki”, ale to było bardziej na zasadzie, „to ja go pomalowałem” –  bez problemu dzieci rozstawały się z materiałami. W planie było podrzucenie okazów pod nieobecność innych grup, ale wyszło inaczej – akurat wtedy wyszły na teren wszystkie grupy – o zgrozo, jak to zrobić, żeby nie rzucić się z naszym zamiarem w oczy. I gdzie w tym wszystkim mam być ja robiąca zdjęcia? 😉 Muszę powiedzieć, że Smerfy uprawiały niezłe podchody, ale stanęły na wysokości zadania, dyskretnie pozbywając się wszystkiego, co pomalowaliśmy. Miałam obawy, czy to wszystko się uda, teren duży, okazów niby też dużo, ale jak to się wszystko rozejdzie po całej powierzchni to naprawdę zniknie…Ale…

Podbiegła do mnie podekscytowana Laura z grupy Zuchów Niebieskich i powiedziała, że coś dziwnego dzieje się na naszym terenie, bo dzieci znajdują różne kolorowe rzeczy, pokazując mi różowy patyk w dłoni. Za chwilę zjawiła się Małgosia z Zuchów Czerwonych (siostra „naszego” Michałka) mówiąc to samo, z miną zadowoloną, że znalazła kolejne kolorowe cudo. Potem dzieci postanowiły zorganizować konkurs na szukanie wszystkich „dziwnych” rzeczy –  „może to tęcza pomalowała te szyszki”, „może patyki spadły z nieba” itd. – kwitowały Smerfy.  Moje wątpliwości co do powodzenia całego przedsięwzięcia rozwiały słowa szczęśliwej Zuzi B.: „Pani Sylwio, udało się!!!”

kolorowe_szyszki

pełna mobilizacja :)

kolorowe_szyszki2

pierwsze dzieła

 

 

 

 

 

 

 

kolorowe_szyszki3

nasz kolorowy zbiór

kolorowe_szyszki4

przyjemne uczucie

 

 

 

 

 

 

 

 

szyszki_teren

rozdanie okazów na terenie

szyszki teren2

przyznacie, że trochę bajkowo

 

 

 

 

 

 

szyszki teren3

:)

szyszki teren4

pierwsze odkrycie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

szyszki teren5

biuro rzeczy znalezionych ;)

Bakterie – przyjaciele i wrogowie człowieka

morticia dodany 12 maja, 2014
W kategorii Z pamiętnika Zucha

Pod takim hasłem upłynęło dzisiejsze spotkanie z mamą Marty, p. Wiolettą, która jest pracownikiem naukowym na Wydziale Biologii i Ochrony Środowiska, w Zakładzie Mikrobiologii UMK i gościła nas u siebie w pracy :)

bakterie

po lewej hodowla bakterii układająca się we wzorek, po prawej bakterie odpowiedzialne za rozkład czerwonych krwinek – wokół tworzy się pomarańczowa otoczka (zniszczona krew)

Nie obyło się bez mikroskopów, ale od początku. Najpierw dzieciaki obejrzały prezentację multimedialną na ww. temat, czyli dowiedziały się o szkodliwych i dobroczynnych bakteriach, wszystkie wiadomości poparte były ciekawymi zdjęciami oraz krótkimi filmami. pokazPotem prowadząca pokazała nam różne hodowle bakterii na szkiełkach, za pomocą tzw. ezy mogliśmy przenosić je na pożywki agarowe. Odcisnęliśmy także swoje palce na takowych, specjalnie do tego celu przygotowanych, aby za jakiś tydzień dowiedzieć się, czy i co udało nam się wyhodować.  Potem podpisaliśmy swoje próbki.

badacze3

wyhodowana pleśń

badacze2

mali laboranci :)

badacze4

podpisujemy ‚swoje próbki’

badacze5

coś, czego nie widać ‚gołym okiem’ – tu w zasięgu wzroku

Zobaczyliśmy także hodowlę pleśni – cóż za malownicze krajobrazy 😉 i wreszcie oglądaliśmy różne mikroorganizmy pod mikroskopem, w tym bakterie odpowiedzialne za niszczenie szkliwa zębnego. badaczeDużą atrakcję stanowiły maski ochronne, które wystąpiły tutaj w roli bardziej gadżetu, aniżeli niezbędnika, ponieważ bakterie, z którymi mieliśmy do czynienia, nie były szkodliwe. Ponadto, po czynnościach higienicznych w łazience na koniec wizyty, dzieci dodatkowo odkaziły dłonie alkoholem w sprayu, aby mieć pewność, że bakterie zostały usunięte. Reasumując, Smerfy wykazały się wiedzą nt. wszędobylskich bakterii, ale ją również wzbogaciły, wymieniały żywo swoje spostrzeżenia i były zainteresowane tematem. Na pewno dzisiejsze doświadczenie przyczyni się do większej świadomości w zakresie higieny ciała czy zdrowia w ogóle.

Dziękujemy serdecznie mamie Marty za zaproszenie oraz niezapomniane wrażenia!

:)

Ps. Po kilku dniach mama Marty odwiedziła nas z próbkami – w każdej udało się wyhodować bakterie z naszych odciśniętych palców! Obejrzeliśmy wszystkie szkiełka po kolei.

eksperyment2 eksperyment