wpisy z:Marzec 2013

Wielkanocne kartki

morticia dodany 27 marca, 2013
W kategorii W domu z dzieckiem

Zuzia B. wraz z Mamą, p. Barbarą pochwaliły się własnoręcznie wykonanymi dziełami sztuki wprost na zbliżające się Święta Wielkanocne. I co tu dużo mówić, wystarczy spojrzeć. Zapraszam do oglądania!

kartki1

żółty papier, kolorowe elementy z pasmanterii – tasiemki, kwiatki, ruchome oczka i taki świetny efekt!

kartki2

zgrabne te nóżki ;)

 

 

 

 

 

 

kartki4

drugi kurczak od lewej nieco zamyślony…No tak, za chwilę ich drogi się rozejdą po całej Polsce, z życzeniami Wesołego Alleluja ;)

kartki3

Ten pierwszy to dziadziuś

morticia dodany 26 marca, 2013
W kategorii W Teatrze Zucha

Znana zabawa paluszkowa wzbogacona sylwetami bohaterów na palce. Dzieciaki specjalnie zmieniają kolejność ich zakładania, a  potem nawzajem sprawdzają swoją spostrzegawczość. Innym razem zmieniają słowa rymowanki. Albo sprawa rozchodzi się o liczebniki główne-który z kolei to tatuś?…

Póki co, rodzinka cała stoi dumnie w kąciku teatralnym, ułożona po kolei. Zobaczymy, jak długo w stanie wręcz nienagannym 😉 Gdyż rozchwytywana jest, po prostu :)

rodzinka

Bociany i żabki – gra planszowa

morticia dodany 26 marca, 2013
W kategorii Edukacyjny Czasoumilacz - Zabawy stolikowe

Wycięta z gotowych kart pracy, z mocnym wiosennym akcentem 😉

graPomimo tego, że w sali znajduje się kącik z grami, puzzlami, dużą popularnością cieszyła się własnoręcznie wycięta plansza, oraz samodzielnie sklejone pionki-żabki. Co więcej – przedszkolaki zwróciły uwagę, iż wszystko jest tylko z papieru i łatwo można to zniszczyć. Podczas gry Krasnale m.in. kształtują odporność emocjonalną, przeliczają oczka, przestrzegają kolejności wyrzucania kostką, ale przede wszystkim dobrze się bawią. I w razie czego, uciekają przed bocianem (dwa pola do tyłu). A która żabka pierwsza wskoczy do wody dla ochłody?…

I tak serio – co z tą wiosną? 😀

Labirynt

morticia dodany 12 marca, 2013
W kategorii Edukacyjny Czasoumilacz - Zabawy stolikowe

Dzisiaj powstały dwie gry-labirynty na bazie płaskiego opakowania po męskiej koszuli, ścianki zrobione z kartki technicznej. Kulki ulepione z plasteliny przez dzieci. Start, meta i możemy zaczynać! :)

labiryntlabirynt2

 

 

 

labirynt3

Nie obyło się bez kredek

 

 

 

 

Zabawy było sporo, a Krasnale upominają się o kolejne plansze 😉

Zabawnie powiedziane

morticia dodany 11 marca, 2013
W kategorii Kącik Anegdot

usmiech

 

Wpadłyśmy z p. Hanią na pomysł, aby zapisywać śmieszne powiedzonka naszych przedszkolaków na kartkach już dawno, jednak postanowiłam założyć zakładkę na blogu i zamieszczać je także tutaj. Każdego dnia zdarza nam się wszystkim przejęzyczyć, coś przekręcić, źle powiedzieć, ale jak dzieciom się to przytrafia to brzmi jeszcze lepiej!Rzec by się chciało, że humor jak z zeszytów, albo szkolnej ławki. Wpisy będą w miarę na bieżąco aktualizowane w „Kąciku Anegdot”, dlatego nie będą pojawiać się już w zakładce ‚najnowsze wpisy’ :)

***

/Na terenie/

Zosia: „Pokazać pani, gdzie leży chleb dla gołąbów?”

 ***

„Skrót myślowy”

Grześ: „Proszę pani, na jaką literę się zaczyna moja siostra?”

***

„Piłka w grze”

(podczas pobytu na terenie)

Pani:  Dziewczyny, może zagramy w kolory?

Karolinka: My już gramy w coś innego…

Pani: A w co takiego?

Karolinka: W piłkarzystki .

***

„Niesforny kiciuś”

Franio: (odsłaniając czoło i eksponując dłonie) „Pani spojrzy na mnie, jaki jestem podrapany”

Pani: Ojej, wygląda na to, że chyba muszę sobie z tym twoim kotem porozmawiać…” [ ;)]

Franio: „No tak, bo ten kot zwariował!…”

***

„Zadanie domowe” /nadesłane przez Mamę Michasia/

Michał przynosi z przedszkola kartkę od  p. Hani z zadaniem do wykonania.
Mówi:  Mamo bo tutaj trzeba podłączyć wszystkie cyferki.  :-)

***

/Nadesłane przez mamę Michałka/

Po powrocie do domu pytam Michała o wrażenia z warsztatów plastycznych. Nie udało się nam zwolnić z pracy, więc reprezentowała nas babcia Ala.

– Michaś, co było na zajęciach?

– No, zrobiłem z babcią trzy  ozdoby na święta nocne. (tzn. wielkanocne) 😉

***

„Miarka wzrostu”

Właśnie opuszczamy salę i przechodzimy do innej na koniec dnia, proszę dzieci o ustawienie itd….

Pani: Igorku, co robisz?

Igor: (stojąc tyłem przy wiszącej na ścianie miarce wzrostu) „Zmierzam się”.

***

 „Zaproszenie na sztukę”

Dzieci nerwowo krzątają się podczas zabawy w teatr, krzesła na widowni ustawione, aktorzy gotowi, ale jest jeszcze trochę za głośno, aby zaczynać.

Andrzej R. „Ciii, dzieci odwaga! zaczynamy!”

***

„Uzupełnianie dziennika”

Jak w tytule, wpisuję w dziennik przebieg  przeprowadzonych zajęć danego dnia, obok siedzi Maks i pyta:

„Pani Sylwio, co tam pani pisze w tym dokumentarzu?”

***

 „Okiem dziecka”

Zojka: „Ale ta pani Sylwia jest dzisiaj rozbrykana!”

***

 „Jemy za siebie”

Podczas obiadu zachęcam dzieci w różny sposób do tego, aby przełamywały niechęć do niektórych smaków, potraw. Czasem biorę je ‚na sposób’, z humorem. Tym razem to mnie zrobiono ‚na szaro’

Pani: „Grzesiu, zjedz jeszcze trochę, masz na talerzu jeszcze sporo, może zjesz trochę za swoją siostrę Olcię?”

Grześ: Ale proszę pani, Olcia ma swój obiad w domu!”

***

„Ktoś widział?”

Zuzia G. wstaje z materaca w Kąciku Relaksu i pyta: „Gdzie jest mój drugi kapć?”

***

„Wrażenia z wycieczki na poczcie”

Rundka w kole -wypowiedzi nt. wrażeń z porannej wycieczki na pocztę z p. Hanią i p. Kamilką (naszą kochaną pomocą wych.)

Pani: Słyszałam, że przystawialiście dzisiaj pieczątki z ziemniaka na poczcie”

Dzieci: Nieee, to były takie prawdziwe pieczątki!

Zojka: A tylko mi się udało przystawić orzeła!”